ADDA | Rzeżucha i hydrożel
1089
post-template-default,single,single-post,postid-1089,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.2.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Rzeżucha i hydrożel

Zbliżają się święta wielkanocne więc w sklepach pełno jest zajączków, kurczaczków i kolorowych jajek. Ale w święta nie może też zabraknąć rzeżuchy – a o nią trzeba się zatroszczyć już teraz. I najlepiej oczywiście wyhodować ją samemu, to bardzo łatwe!

 

„Klasyczna” domowa hodowla rzeżuchy odbywa się z wykorzystaniem waty. W tym roku postanowiłam jednak spróbować czegoś nowego i zakupiłam w Internecie tzw. hydrożel. Są to takie kolorowe lub bezbarwne kuleczki, które chłoną wodę i pęcznieją (kosztują tzw. grosze).

Czym właściwie jest hydrożel? Nazwa ta jest bardzo ogólna i może odnosić się do wielu substancji. Przykładem jest alginianu sodu, który wykorzystany był w poprzednim wpisie do zrobienia kulek z soku. Hydrożelem jest także np. żelatyna używana do robienia galaretek a także wiele innych, także syntetycznych związków. Co je łączy? Wszystkie, w określonych warunkach, mogą utworzyć sieć, mniej więcej tak jak na obrazku poniżej:

 

Dziurki w tej sieci są oczywiście maleńkie – tak małe, że uwięziona między nimi woda nie może łatwo wypłynąć i dlatego można zrobić żelki np. w kształcie misiów. Hydrożel, który zamówiłam przysyłany jest w postaci suchych kuleczek jak na zdjęciu poniżej. Trzeba zalać je wodą, aby wniknęła ona w pory.

Wrzuciłam moje niebieskie kulki do kieliszka – mam nadzieję, że jak rzeżucha urośnie to będzie to ładnie wyglądało. Okaże się! Fot. ADDA (Łucja).

 

Po zostawieniu na około pół godziny w wodzie kulki spęczniały – czyli woda weszła pomiędzy pory w hydrożelu i zostanie tam na jakiś czas. Pozostało tylko odcedzić kulki hydrożelu z wody i nasypać rzeżuchy. Zobaczymy jak będzie rosła…

Na początku, po odcedzeniu kulki miały trochę nieregularne kształty ale po kolejnej godzinie zrobiły się pięknie okrągłe, jak na zdjęciu z prawej strony. Fot. ADDA (Łucja).

 

To samo zrobiłam z kolorowymi kulkami w innym naczynku…

Nie wsyp za dużo kulek bo „wyjdą” z naczynia. Rzeżucha nie do końca równomiernie rozkłada się na takich kulkach – więcej wpada w przestrzenie między kulkami ale to nie powinien być duży problem. Fot. ADDA (Łucja).

 

Nie wiem jak to będzie z podlewaniem rzeżuchy na kulkach – idea jest taka, że wody zamkniętej w hydrożelu wystarczy ale będę jej pilnować. Przykryłam moje hodowle folią spożywczą (niezbyt dokładnie żeby się nie ukisiły. Na wszelki wypadek zrobiłam też „klasyczną” domową hodowlę rzeżuchy, do której potrzebne są jedynie:

  • naczynko, np. talerz
  • woda
  • wata lub gaza
  • i oczywiście nasionka rzeżuchy

Zacznij od ułożenia waty w naczynkach. Następnie zalej wodą, zlej jej nadmiar i rozsyp nasionka. I gotowe! Teraz trzeba tylko cierpliwie czekać i podlewać regularnie żeby nasionka nigdy nie miały za sucho. Fot. ADDA (Łucja).

Aktualizacja!

Po jednym dniu od posiania moje nasionka pięknie wykiełkowały 🙂

No Comments

Post a Comment